Do kiedy PIT?

Okazuje się, że składanie deklaracji podatkowych wcale nie należy do spraw najłatwiejszych czy najprzyjemniejszych. Problemy zaczynają się już na samym początku, bo od pytania: do kiedy PIT trzeba złożyć? Pojawiają się również znacznie bardziej wysublimowane sprawy takie jak – dlaczego system podatkowy w Polsce jest tak skomplikowany? Czy naprawdę nie da się go uprościć? W natłoku różnorodnego rodzaju PIT-ów, braku wolnego czasu, a przede wszystkim – braku chęci, by w ogóle okazywać informacje o swoich dochodach osobom zgoła obcym – poziom zainteresowania formularzami podatkowymi spada do zera, a bywa, że wzbudza skrajnie negatywne emocje. Osoby pracujące w kilku miejscach w ciągu roku muszą pamiętać, by zebrać wszystkie PIT-y, co nieraz wiąże się z walką z byłym pracodawcą, który gubi odpowiednie papiery, myli dane, wreszcie nie wysyła po prostu dokumentów i trzeba je samemu odebrać w siedzibie firmy. Zdarzają się również karygodne zaniedbania, które są często świadomymi błędami popełnianymi przez pracodawców – nieraz na cudzych danych osobowych pracuje kilku ludzi (zazwyczaj wykorzystuje się w ten sposób status studenta i zwolnienie z opłacania dodatkowych podatków), niestety bez wiedzy i zgody właściciela. Można w takim przypadku skorzystać z pomocy właściwego sądu, by wywalczyć sobie własne prawo, jednak trudno wygrać z korporacją. Nie ważne więc, do kiedy PIT. Lepiej to pytanie zamienić na: ile PIT-ów w tym roku? I czy aby na pewno wszystkie dane się zgadzają?